Co ten Aniserowicz znowu wyprawia


Hej Maćku,

właśnie słuchałem podcastu z Tobą i Mirkiem. Wspominałeś tam, że dostajesz od czytelników informacje, że nie mogą doczekać się kolejnej wiadomości od Ciebie.

I wiesz co? W sumie mam te same odczucia jeśli chodzi o slowbiz 😀 Pomyślałem, że Ci o tym napiszę. Miał być krótki email, wyszedł post. Niech będzie. Ale wszystko po kolei.

Studia

Pamiętam, że kojarzyłem Twój blog z czasów, gdy jeszcze studiowałem. Akurat wybrałem javę, więc nie wczytywałem się zbyt mocno w dotnety u Ciebie. Ale kojarzyłem twoje zdjęcie, tematykę, chyba miałeś jakieś smoki po bokach? Niezły branding musiałeś sobie zrobić, skoro go zapamiętałem!

Przełom

Potem długo była cisza, aż na jakimś portalu znalazłem Twój wpis o lojalności w IT. Przeczytałem go. Przeczytałem też kilka innych. Siedziałem wtedy całe popołudnie w słoneczną niedzielę i czytałem kolejne wpisy, zamiast wyjść na spacer. Co zabawne, pamiętam ten moment nawet teraz. I pomijając czy merytorycznie się zgadzam czy nie, czy bym to w jakąkolwiek stronę rozszerzył, to zdziwiło mnie jedno: czemu ja nie mam w RSSie tego gościa? Była to dla mnie masa niezwykle wartościowych i lekko napisanych artykułów. Wielkie gratulacje dla Ciebie, te wpisy są nadal niesamowicie wartościowe i wiele osób powinno je przeczytać.

Książka

Następnie pamiętam etap książki Zawód:Programista, której nie kupiłem, bo uważałem że nie znajdę tam niczego dla mnie. Ostatecznie rok temu zamówiłem ją bratankowi, żeby z jakiejś perspektywy zobaczył co się dzieje w branży i czy mu się to może podobać. I wydaje się, że wyciągnął z niej kilka dobrych rad, więc chyba jednak książka jest całkiem niezła 😉

Vlogi

Później zacząłeś vlogować i oglądałem Cię coraz rzadziej i bardziej wybiórczo. Nie do końca podobała mi się tematyka. Wydawało mi się że celujesz tam bardziej w młodsze pokolenie i nie czułem się targetem tych vlogów. Chwilami vlogi były dla mnie zbyt (sorry z góry) infantylne i nie byłem w stanie ich oglądać, widocznie musiałem trafić akurat na takie. I do tej infantylności zaraz nawiążę ponownie, nie zamykaj strony!

Decyzja

Ale cały obserwowałem z boku nad czym pracujesz, wszystko wydawało się coraz bardziej interesujące. Wypuszczenie kursu gita czy frontendowego było dla mnie niesamowicie ciekawe, bo sam chciałem zrobić coś podobnego. Mirek startował wtedy ze swoimi kursami, Bartek Popiel cały czas cisnął swoje. Pomyślałem, że może … też spróbuję? Sam budowałem wtedy materiały do poprowadzenia stacjonarnego szkolenia z gita, więc zobaczyłem jaka to harówa i ile pracy trzeba włożyć, żeby to ogarnąć. Szacun za dowiezienie obu kursów, bo to na pewno nie było to łatwe zadanie. Od tego czasu zacząłem ponownie Cię obserwować, w końcu trzeba nagrać swój kurs!

O mnie

Mój blog nie jest olbrzymi, ale ma swoich czytelników – jego core dotyczy zakładania i prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. Lubię drążyć i wiedzieć jak coś działa, więc przelałem moje pytania do księgowej na bloga, żeby więcej osób skorzystało. Raz na jakiś czas znajomi chwalą się, że bardzo im pomógł, co niezwykle mnie cieszy. Ciekawe jak często Ty dostajesz maile z pochwałami (oprócz mojego!) za to co robisz. Czy przy większej ilości czytelników mocno się to zwiększa? W sumie co za różnica, i tak obaj robimy to dla siebie żeby mieć z tego radość i coś zmieniać 🙂

Comming out – Mistrz CV

W międzyczasie przygotowałem swoje szkolenie stacjonarne z gita. Nagrałem też kurs online dla programistów i branży IT o budowaniu genialnego i sprzedającego CV – mam nadzieję, że ukaże się jeszcze przed końcem roku we współpracy z Grześkiem z eduweb.pl. Niewiele osób o tym wie, więc akurat może ktoś z czytelników się dowie co u mnie nowego 😉 Chcę, żeby młodzi programiści – oprócz wiedzy technicznej – byli też MISTRZAMI CV i nie frajerowali się za czapkę śliwek w januszeksach. Tylko znali swoją wartość, cenili się i przygotowali raz w życiu porządne CV, które będą tylko mądrze aktualizować przez lata. Jako rekruter techniczny widziałem zbyt wiele mocnych osób z fatalnymi CV, postanowiłem to w końcu zmienić.

Nadal się zastanawiam, czy nie za dużo czasu poświęciłem na zbudowanie strony leadowej do niego. Choć bardzo mi się podoba, to nie wiem czy nie dało by się tego zrobić szybciej i lepiej. No ale pierwsze koty za płoty. Uważam, że done is better than perfect i nie ma co się bawić w perfekcjonizm, bo wtedy nadal mielibyśmy kwadratowe koła. A to hasło znałem zanim ktoś wrzucił je na czapkę! 😉

DNA

W końcu przyszła pora na DNA, które udało mi się kupić od razu w przedsprzedaży. Byłem pewny, że we czterech zrobicie wystrzałowy kurs i się nie myliłem. Jest tam olbrzymia dawka wiedzy, a dodatkowo na slacku można się spotkać z wieloma ciekawymi problemami. Trenerzy też z każdą lekcją pokazują się z coraz lepszej strony. I tak gdy kurs startował, miałem wstępnie swojego jednego faworyta na motor merytoryczny tego kursu. Teraz – po kilku tygodniach – uważam, że są tam trzy solidne motory. Ten wynik nie zrobił się z niczego, tylko jest wypadkową waszych kompetencji technicznych i świetnej promocji. Uważam to za świetnie wydane pieniądze i każdemu polecam przynajmniej przeczytać spis treści kursu DNA i rozważyć czy mu się to przyda.

Podziękowania

Nie przedłużając: chcę Ci serdecznie podziękować Maćku za Twój wkład w branżę IT w Polsce. Jeśli kiedyś się spotkamy na jakiejś konferencji, a na pewno tak się stanie bo nie może być inaczej, to podejdę przybić piątkę. I osobiście pogratulować genialnych wyników osiąganych w Twoich projektach i podziękować za inspirację do przewartościowania sobie kilku rzeczy w życiu.

Slow biz

Aaa czekaj, bo mail miał być o czymś innym! Slowbiz. Odkąd odpaliłeś leada, miałem jakieś przeczucie żeby się tam zapisać. I podzielam zdanie z podcastu, że czytelnicy czekają na te maile. Ja czekam. Nie są już dla mnie infantylne, są wg mnie baardzo dojrzałe. Wartościowe. Interesujące. Napisane zupełnie innym językiem. Przemyślane. Chcące się podzielić tym czymś. Trochę jak wspomnienia żołnierza z wojny, który opowiada jak tam było. Nawet jak nie mam na niego czasu, to przynajmniej przescroluję go i wyciągnę dla siebie choć jedno zdanie. Jeśli ktoś się na niego jeszcze nie zapisał, to koniecznie to zróbcie. Najwyżej się wypiszecie jeśli Wam się nie spodoba. Ale większość osób zostanie, bo content jest genialny! I dzięki za polecenia książek, może znajdę tam również coś dla siebie.

A może zebrać te maile kiedyś w całość i wydać w postaci książki?

Podsumowanie

Wyszedł mi długaśny list, więc w sumie pomyślałem że wrzucę go na bloga. Ostatnio go troszkę zaniedbałem podczas moich wojaży z kursami i rozwojem zawodowym. Ale może to będzie pierwszy krok na dobry come back. Warto spróbować 😉 Tak czy inaczej dostałeś ode mnie link do tego wpisu, może znalazłeś chwilę żeby go przeczytać. Jeśli tak, to bardzo mi miło!

Nieproszona rada dla czytelników

Na koniec, skoro już czytacie to publicznie, to podzielę się z Wami jedną rzeczą, której się ostatnio nauczyłem. Jak Ci ktoś daje radę i robi to z pasją (i jest w miejscu, w którym potencjalnie się kiedyś widzicie), to (może niekoniecznie od razu się na nią zgadzajcie, ale) chociaż rozważcie i przetestujcie ją na sobie. Bo może Wam to dać wiele wartości, jeśli jesteście na określonym etapie. Na moim skromnym przykładzie, w lekkim odniesieniu do ostatniego podcastu u Mirka Burnejki i waszej rozmowy, część rzeczy udało mi się dowieźć. A część jest w trakcie realizacji. Checklista dla zainteresowanych, bo może znajdziecie tu coś dla siebie:
+ Blog założony.
+ Newsletter podpięty po chyba 6 latach od pierwszego wpisu 😀 Ale już jest!
+ Kurs online nagrany, czas spróbować go sprzedać i podzielić się wartością z młodymi devami, testerami i wami wszystkimi w branży IT.
+ DNA kupiony i powoli go przechodzę. Warto!
+ Zacząłem więcej podróżować, choćby na kilka dni w nowe rejony świata. Coś pięknego!
– Masterminda jeszcze nie wprowadziłem. To będzie chyba mój cel na kolejny rok, żeby znaleźć odpowiednie osoby i dawać sobie nawzajem wartość. Ale bez pośpiechu, powoli, w odpowiednim momencie. Slowbiz jest cool!
– Projektów jeszcze nie ograniczyłem, chyba czas zacząć odrzucać/przesuwać pewne rzeczy. Trzeba też czasami żyć.
– Czasu pracy jeszcze nie zmniejszyłem o godzinę dziennie. Ale za kilka lat fajnie byłoby pracować 3 dni w tygodniu, żeby mieć dzień na swoje rzeczy i dzień na odpoczynek albo wydłużenie sobie weekendu.
– Nie byłem jeszcze w Puszczy Białowieskiej. Może przyszłe wakacje 😉
– Brałem kiedyś udział w Daj się Poznać i Andrzej Krzywda podzielił się z uczestnikami swoją książką o blogowaniu. Nie przeczytałem jej, a pewnie wtedy pod jego wpływem szybciej założyłbym newsletter. Eh, kolejna rzecz do nadrobienia … 🙂

Dzięki Maćku!

Dzięki raz jeszcze Maćku. Powodzenia na dalszej drodze, inspiruj nas dalej. Myślę, że możesz nas jeszcze wielu rzeczy nauczyć 😉

P.S. Trzymam mocno kciuki, żeby udało Ci się wydać Twoje kursy po angielsku. Albo może inaczej. Żebyś pomyślał o tym i jeśli zechcesz, to zabrał się za to. A jeśli nie, to poczekamy dłużej 😉
Sam planuję coś nagrać w tym języku, więc tym bardziej Ci kibicuję. Powodzenia! Aroo!

P.S.2 Podlinkowałem wszelakie kursy i strony, może Wam się to przyda 🙂

Paweł Dobrzański

Start-up's fan, technological conferences member, social media enthusiast and low-cost trips traveler.

You may also like

Więcej niż na blogu

Cześć!

Witaj na moim blogu! Znajdziesz tu proces budowania mojej aplikacji EventSearch za pomocą jhipstera. Podzielę się z Tobą niuansami dot. zakładania i prowadzenia firmy. Mam również nadzieję, że pomogę Ci zaoszczędzić trochę pieniędzy. Zapraszam!

Dołącz do newslettera!

Najpopularniejsze posty

Kącik promocji!

Udemy.com Home page 125x125

Dzięki, że wpadłeś!

Paweł Dobrzański

Paweł Dobrzański

Start-up's fan, technological conferences member, social media enthusiast and low-cost trips traveler.